Prowadzenie software house'u, gdy zleceń jest mniej
W skrócie
Ten dział jest dla właściciela software house'u, który ma mniej zleceń i musi zdecydować, jak sprzedawać pracę zespołu. Porównujemy fixed price z T&M oraz body leasing z projektami pod kątem marży, ryzyka i tego, czy po projekcie zostaje firmie kod, który można później licencjonować.
Gdy zleceń jest mniej, właściciel software house’u ma trzy dźwignie:
jak wycenia pracę,
jaki model sprzedaje,
co zostaje w firmie po projekcie.
Pierwsze dwie decydują o marży w tym kwartale. Trzecia decyduje o tym, czy za pięć lat firma ma coś poza listą klientów. Ten dział omawia wszystkie trzy, krótko i z rachunkiem tam, gdzie się da.
Jak sprzedawać pracę zespołu?
Model
Jak działa
Fixed price
Przenosi ryzyko na ciebie i nagradza za kod, którego nie musisz pisać od zera
T&M
Przenosi ryzyko na klienta i płaci za godziny
Body leasing
Daje przewidywalny przychód, ale po latach zostają ci tylko faktury
To zależy od umowy z klientem i od umów z twoim zespołem. Jeśli prawa do kodu przechodzą na klienta w całości, a twoi programiści na B2B nie przenieśli praw na firmę, po projekcie nie zostaje nic. Jeśli zostawiasz sobie biblioteki i narzędzia, z każdym projektem rośnie zbiór kodu, który możesz potem licencjonować.
AI a software house: presja na stawki w body leasingu, wycena za wynik, prawa do kodu pisanego z AI, umowy z klientami i rosnąca wartość własnego kodu.
Body leasing czy outsourcing projektowy: marża, ryzyko, bench, zależność od klienta i to, co zostaje w firmie. Porównanie dla właściciela software house'u.
Płynność finansowa w software housie: ile gotówki trzymać, jakie terminy płatności przyjmować, odsetki i rekompensata za opóźnienia, płatności etapowe.
Umowa B2B z programistą: przeniesienie praw autorskich, cechy stosunku pracy i decyzje PIP, ryczałt u byłego pracodawcy, umowa o dzieło dla programisty.